Kiedy podczas pierwszej rozmowy mówię, że prowadzę sesje hipnoterapii, spotykam się niezmiennie z jedną z dwóch reakcji. Pierwsza to lekko uniesiona brew i ostrożne pytanie, czy będę kimś sterować. Druga, pozornie przeciwna, to nadzieja wyrażona wprost: że wystarczy jedno spotkanie i wieloletni problem po prostu zniknie.
Obie te reakcje mają wspólne źródło i jest nim kultura popularna — filmy, w których hipnotyzer wprawia bohatera w bezwolny trans, oraz telewizyjne pokazy, w których uczestnicy robią na scenie rzeczy, których nigdy by nie zrobili. Rzeczywistość gabinetu jest znacznie mniej efektowna, ale też znacznie bardziej użyteczna, i właśnie o niej chciałabym opowiedzieć.
Trans jest stanem, który już dobrze znasz
Trans hipnotyczny bywa definiowany jako stan skupionej uwagi przy jednoczesnym rozluźnieniu ciała. Brzmi to tajemniczo dokładnie do momentu, w którym uświadomisz sobie, jak często w nim bywasz.
Zdarzyło Ci się przejechać własny zjazd z trasy, ponieważ myślami byłaś zupełnie gdzie indziej? Zaczytać się tak głęboko, że nie usłyszałaś skierowanego do Ciebie pytania? Dojechać do domu i nie umieć odtworzyć ostatnich kilku kilometrów drogi? Wszystkie te sytuacje są stanami transowymi i wszystkie zdarzają się bez niczyjego udziału. Jedyna różnica między nimi a sesją hipnoterapeutyczną polega na tym, że podczas sesji wchodzimy w ten stan celowo, w bezpiecznych warunkach i wykorzystujemy go do konkretnej, wcześniej ustalonej pracy.

Cztery przekonania, które warto odłożyć
Zanim opiszę przebieg spotkania, chcę rozprawić się z tym, co najczęściej blokuje ludziom decyzję o pierwszej wizycie.
Po pierwsze, nie tracisz świadomości. Przez cały czas trwania sesji wiesz, gdzie jesteś i co się dzieje, słyszysz każde moje słowo i pamiętasz przebieg spotkania. Bywa to źródłem zaskoczenia, ponieważ wiele osób wychodzi z pierwszej sesji przekonanych, że „to chyba nie zadziałało” — właśnie dlatego, że spodziewały się utraty kontroli, a jej nie doświadczyły.
Po drugie, nie da się Cię skłonić do czegokolwiek wbrew Tobie. Hipnoza nie wyłącza systemu wartości ani poczucia granic. Sugestia sprzeczna z tym, kim jesteś i na czym Ci zależy, po prostu nie zostanie przez Ciebie przyjęta, a próba jej wprowadzenia zwykle kończy się wyjściem z transu.
Po trzecie, nie utkniesz w transie. Możesz otworzyć oczy w dowolnej chwili, a gdyby sesja została z jakiegoś powodu nagle przerwana, po prostu byś się rozkojarzyła — podobnie jak przy przerwanej w pół zdania lekturze.
Po czwarte wreszcie, hipnoterapia nie jest metodą dla osób łatwowiernych. W praktyce najlepiej pracuje się z ludźmi mającymi dobrą wyobraźnię i zdolność do dłuższego skupienia uwagi, a to zupełnie inna cecha niż podatność na manipulację. Osoby analityczne i sceptyczne bywają w tej pracy wyjątkowo skuteczne, o ile tylko zdecydują się dać metodzie szansę.
Jak wygląda spotkanie
Sesja trwa godzinę i ma stałą strukturę, którą omawiam z każdą osobą jeszcze przed rozpoczęciem, ponieważ świadomość tego, co nastąpi, sama w sobie obniża napięcie.
Zaczynamy od wywiadu, podczas którego ustalamy, z czym przychodzisz i co konkretnie ma się zmienić. Ten etap jest ważniejszy, niż się wydaje, ponieważ cel sformułowany jako „chcę czuć się lepiej” nie daje się przełożyć na pracę. Zdanie „chcę przestać sięgać po jedzenie za każdym razem, kiedy jestem zdenerwowana” jest już czymś, na czym da się zbudować sesję.
Następnie przechodzimy do indukcji — prowadzę Cię głosem do stanu rozluźnienia, siedząc albo leżąc, z zamkniętymi oczami. Na tym etapie nie musisz robić absolutnie nic poza słuchaniem, co dla wielu osób bywa najtrudniejszą częścią całego spotkania.
Największą część spotkania zajmuje praca właściwa. Zajmujemy się wtedy tym wzorcem, z którym przyszłaś: sięgamy do sytuacji, w których się utrwalił, przyglądamy się temu, czemu pierwotnie służył, i budujemy dla niego alternatywę możliwą do zastosowania w codziennych warunkach.
Spotkanie zamyka wyprowadzenie z transu, czyli spokojny powrót do pełnej czujności, bez pstrykania palcami i bez gwałtownych przejść, a po nim omówienie. Rozmawiamy o tym, co się w trakcie pojawiło — czasem jest to obraz, czasem emocja, czasem wspomnienie, o którym nie myślałaś od lat. Cokolwiek to będzie, staje się materiałem do dalszej pracy.
Z czym ludzie do mnie przychodzą
Najczęściej powtarzają się kompulsywne objadanie się, jedzenie w reakcji na stres, brak zaufania do własnych decyzji, lęk przed oceną oraz blokada przed zmianą, której racjonalnie się pragnie. Wszystkie te sytuacje łączy jeden wspólny mianownik: człowiek doskonale wie, co powinien zrobić, i konsekwentnie tego nie robi.
Mechanizm stojący za tym rozdźwiękiem opisałam szerzej w tekście o tym, dlaczego kolejna dieta nie zadziała. W największym skrócie sprowadza się on do tego, że świadoma decyzja i utrwalony wzorzec reagowania to dwa odrębne systemy, a ten drugi jest po prostu szybszy — i właśnie dlatego wygrywa w momentach zmęczenia, napięcia albo pośpiechu.
Czego hipnoterapia nie zrobi
Uważam, że uczciwe określenie granic metody buduje zaufanie skuteczniej niż jakakolwiek obietnica, dlatego mówię o tym otwarcie już przy pierwszym kontakcie.
Hipnoterapia nie zastępuje leczenia. Nie jest metodą terapii zaburzeń psychicznych i nie prowadzę jej w miejsce psychoterapii ani farmakoterapii. Nie działa też jednorazowo — pojedyncza sesja bywa punktem zwrotnym i czasem rzeczywiście nim jest, ale trwała zmiana utrwalonego przez lata wzorca wymaga zwykle kilku spotkań rozłożonych w czasie.
Istnieją również przeciwwskazania, których nie traktuję jako formalności. Do hipnoterapii nie kwalifikuję osób z padaczką, w trakcie epizodu psychotycznego, z zaburzeniami dysocjacyjnymi ani pozostających pod wpływem substancji psychoaktywnych. Właśnie dlatego przed pierwszą sesją otrzymujesz do wypełnienia wywiad — jest on realnym narzędziem kwalifikacji, a nie papierem do odhaczenia. Jeżeli jesteś w trakcie leczenia psychiatrycznego, powiedz mi o tym wprost; nie wyklucza to współpracy, ale zmienia sposób, w jaki ją prowadzę.
Jak zacząć
Najprościej będzie od pierwszej sesji hipnoterapii, podczas której sprawdzasz zarówno metodę, jak i mnie, nie podejmując decyzji o dłuższej współpracy. Jeżeli masz już pewność, że chcesz pracować regularnie, przygotowałam Pakiet Hipnoza, a dla osób pracujących równolegle nad ciałem i głową — Program Podświadomej Zmiany.
Więcej o samej metodzie napisałam na stronie poświęconej hipnoterapii. Jeżeli po jej przeczytaniu zostanie Ci pytanie, na które nie znalazłaś tam odpowiedzi, napisz do mnie — odpowiadam na wszystkie, także, a może zwłaszcza, na te sceptyczne.
Tekst ma charakter informacyjny. Hipnoterapia nie jest metodą leczenia i nie zastępuje diagnozy ani terapii prowadzonej przez lekarza lub psychoterapeutę.